Zimowe Skupienie dla Mam i Kobiet

Zimowe Skupienie dla Mam i Kobiet
przy Sanktuarium Zawierzenia

W dniach 9-11.02. przy Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na bydgoskich Piaskach odbyło się skupienie dla mam na temat Piękna Maryi. Całą gamą rozbrzmiały dźwięki kobiecości, bo tym razem na zaproszenie odpowiedziały panny, żony, matki i babcie, a najmłodsza uczestniczka znajdowała się jeszcze pod sercem mamy. Siostry M. Adriana i M. Emanuela zaplanowały czas na spotkania z Bogiem, we wspólnocie i te indywidualne, a Pan Bóg odpowiedział na te plany obficie błogosławiąc każdą godzinę. To była świetna okazja, by w rozpędzonym życiu zatrzymać się na cały weekend i pod czułym okiem Maryi Królowej Zawierzenia zajrzeć pod maskę – w głąb swojego serca, i zrobić tam przegląd. Pomagały w tym konferencje, medytacje i homilie. Coraz bardziej poznawałyśmy Maryję oraz siebie i swoje powołanie. Na nowo, bo z Bożej perspektywy, uczyłyśmy się siebie. Po raz kolejny okazało się, że chociaż każda zna siebie od urodzenia, to w sercu mamy nieodkryte głębiny. Dzięki konferencjom S. M. Emanueli wkraczałyśmy w te obszary skrywające to, co niewiadome. Starałyśmy się odszyfrowywać swoje zachowania, postawy oraz poznawać , nazywać oraz wyrażać uczucia i potrzeby. Jednocześnie dzieliłyśmy się swoim życiowym, a także różnorodnym doświadczeniem. Wszystko to działo się w radosnej i otwartej wspólnocie oraz w świętej atmosferze maryjnego miejsca. Podczas medytacji i adoracji, a także przystępując do sakramentów Eucharystii i spowiedzi świętej zawierzałyśmy siebie same i naszych bliskich. Sam Jezus miłością leczył rany, uwalniał nas od nieuporządkowanych przywiązań i napełniał swoim Duchem.

Bóg w swej Opatrzności przygotował tam również miejsce dla mnie i obdarował, parafrazując słowa ks. M. Puziaka, „tak obficie, że otrzymałam wszystko to czego potrzebowałam, a jeszcze zostało” dla moich bliskich i dla was czytających te myśli. Dzięki homiliom odkryłam na nowo, że przed Bogiem „nie trzeba się wykazywać”. Jemu zależy na osobie, to znaczy na mnie i tobie osobiście.   Uświadomiłam sobie m.in., że piękno Maryi polega właśnie na prostocie bycia w każdym momencie tym kim ma się być zgodnie z logiką Ewangelii. Kaznodzieja uzmysłowił mi także, że Pan Jezus wchodzi we wszystkie nasze trudne sytuacje, skąd nas uwalnia, po to byśmy my mogli wejść w zbawcze miejsca, które dla nas przygotował. Oczywiście nie towarzyszyła nam atmosfera iście sielska. Kto choć raz podejmował próbę pracy nad sobą doskonale rozumie, że można taki czas bardziej porównać do wyprawy w góry niż leniuchowania na plaży. Tak jak wyprawa wymaga przygotowań, tak przed skupieniem trzeba było np. rozdysponować swoje obowiązki na domowników. Tak jak przed zdobywaniem szczytów trzeba mieć motywację, tak w tym przypadku należy odnaleźć sens poświęcania czasu na skupienie. I jeszcze jedno: trzeba zwalczyć diabelskie pokusy np. wszystkie myśli typu „jesteś w domu niezastąpiona”, wewnętrzny marazm i ogólne zmęczenie, które wywołuje niechęć do kolejnego wysiłku. Jestem pewna, że warto było o ten czas zawalczyć. Warto było zmierzyć się z sobą w prawdzie i miłości. To cenna inwestycja, która w życiu rodzinnym zaprocentuje. Jeśli, któraś z Was nie była na skupieniu i teraz żałuje niech nie traci zapału, a pomyśli już dziś o zaplanowaniu czasu na przyszłoroczne rekolekcje. Potrzeba zrodziła nam już nawet temat, który niech na razie pozostanie słodką tajemnicą.

Niech Bóg będzie uwielbiony za ten błogosławiony czas, za duchowych przewodników, za każdą uczestniczkę  i wszystkie dary, którymi przez ręce i czułą obecność Maryi obdarował nas wszystkie, a przez nas także nasze rodziny, mężów, dzieci.

Joanna